Kolorowe sny kiedy ja dotykam Ciebie…

24 czerwca 2016 r. w Poznaniu, w Parku Kasprowicza po raz kolejny zorganizowany został Festiwal Kolorów. Jako początkujący fotopstrykacz uznałem, że to interesujące wydarzenie pod kątem zdobycia nowych doświadczeń i umiejętności. Dzielę się dziś z Wami efektami półgodzinnego spaceru podczas tej imprezy.

DSC_1066_SODSC_1069_SODSC_1073_SODSC_1074_SODSC_1076_SODSC_1077_SODSC_1080_SODSC_1085_SORodzice chcieli posypać dziecku czapkę proszkiem. W tym momencie dziecko podniosło głowę…

DSC_1088_SODSC_1091_SODSC_1092_SODSC_1096_SODSC_1098_SODSC_1100_SO

Co godzinę kolorowe proszki wyrzucane były w powietrze przy nieustannym akompaniamencie energetycznego house’u serwowanego przez dj’a. Oprócz tego każdy mógł dodatkowo zaopatrzyć się we własny zapas kolorowych proszków po nie-tak- bardzo-promocyjnych cenach, żeby nie nudzić się w oczekiwaniu na kolejny wielki wybuch kolorów. Bardzo dużo młodych ludzi (głównie gimbaza), atmosfera wszechogarniającej miłości i przyjaźni. Można było odmłodzić się w tym towarzystwie przytulających się nieznajomych chodzących z kartonowymi tabliczkami z napisem „Free hugs”. Pewnie tak wygląda niebo według Pedobeara… Oprócz tego wielka wodna ślizgawka dla mniejszych dzieciaków oraz parasole piwne dla pilnujących ich – z każdym kolejny łykiem coraz mniej bacznym okiem – rodziców. Innymi słowy dla każdego coś miłego, a więc i sukces organizatorski murowany! Szkoda tylko, że za mojej młodości nie było takich imprez…

DSC_1068_SO

Po Festiwalu Kolorów wybraliśmy się jeszcze na koncert Julii Marcell w ramach Malta Festival przy Placu Wolności. Tłumy i ograniczone nagłośnienie (najprawdopodobniej z uwagi na godzinę koncertu i uciążliwość dla mieszkańców) szybko nas stamtąd przegoniły. Na wyjściu udało się jednak jeszcze tak oto „ustrzelić” Julię:

DSC_1118_SO

Reklamy